szukaj w: Portal Forum
wyszukiwanie zaawansowane
zaloguj się do GAMERiddles.com:
|
Najnowsza produkcja spod znaku „Call Of Duty” już nadeszła. Oczekiwania co do nowej odsłony „Modern Warfare” były jeszcze większe niż poprzednio. Wszystko to zostało spowodowane premierą konkurencyjnego „Battlefielda 3”. Ludzie ze studia Infinity Ward po raz kolejny wzięli robotę w swoje ręce i znów otrzymaliśmy solidną grę. Kampania wciąż epicka!Inaczej być nie mogło. Misje są dobrze oskryptowane, co w połączeniu z dynamiczną walką daje niezły efekt. Kampania jest bezpośrednio związana z poprzednią odsłoną. Gdy wkraczamy do gry, od razu udajemy się na pole bitwy. Tutaj możemy powalczyć na ulicach Ameryki, znanych z przedpremierowych zwiastunów. Nasz główny cel to walka o pokój, a co za tym idzie - zabicie Władimira Makarova, najgorszego z możliwych przywódców. W trakcie wykonywania misji walczymy jako Juri u boku znanych z poprzednich części żołnierzy (kpt. Price, Sandman oraz Soap). Podczas trwania wojny dochodzi m.in. do uprowadzenie prezydenta Rosji wraz z jego córką. Przez całą kampanię podążamy za tropem porwanych. Co ciekawe, w wielu momentach brakuje nam kilku sekund do ukończenia zadania.
W końcu przychodzi czas ostateczny. Udajemy się do wielkiej kopalni, gdzie jest przechowywany prezydent wraz z córką. Po udanych negocjacjach nadchodzi pokój. Lecz Price nie zamierza tego tak pozostawić, chce za wszelką cenę dorwać Makarova. W tym celu zakładamy kombinezon bojowy i rozpoczynamy prawdziwą rzeź w kryjówce wroga. Niestety po pewnym czasie kombinezon ulega zniszczeniu i musimy radzić sobie bez niego. Kiedy dochodzi do spotkania z Władimirem, wskakujemy za nim do śmigłowca, który rozbija się na dachu. Makarow, tak jak my próbuje za wszelką cenę zabrać jedyny, leżący na ziemi pistolet. Po chwili rzucamy się na niego, obwiązujemy jego szyję linką i spadamy w dół, Makarov zawisa, a My relaksujemy się odpalając spokojnie cygaro.. Epickie, prawda?
Trzeba przyznać, że panowie z Infinity Ward znają sie na rzeczy i po raz kolejny utrzymali klimat poprzednich odsłon. Cały czas się coś dzieje, a eliminacja kolejnych przeciwników daje wiele frajdy. Ja postanowiłem ukończyć kampanię na poziomie doświadczonym, gdyż na poziomie normalnym przeciwnicy odgrywają rolę zwykłego mięsa armatniego. Przejście kampanii na tym poziomie zajmuje około 8 godzin. Osobiście żałuję, że przygoda zakończyła się tak szybko, a znani towarzysze zginęli na polu bitwy. Gra po prostu wciąga i możemy zauważyć, że twórcy wzorowali się na pierwszej odsłonie podserii. Multiplayer jest dobry, po prostu dobry
Nie mogliśmy oczekiwać wielkich zmian i takich też nie ujrzeliśmy. Rozgrywka w niewielkim stopniu różni się od poprzednich odsłon. Do nowości możemy zaliczyć parę nowych pukawek, killstreaki, nowe tryby oraz system nagradzania. W opcji tworzenia klasy mamy do wyboru trzy możliwości: szturm, wsparcie, oraz specjalista. Pierwsza daje do wyboru m. in. nalot, wsparcie śmigłowca, bądź sterowanie pociskiem wybuchowym. "Wsparcie" wspomaga grę defensywną. Możemy np. udostępnić kamizelki kuloodporne dla teamu, lub wyłączenie elektroniki u przeciwnika. Opcja "specjalista", jak sama nazwa mówi stworzona została z myślą o gracza doświadczonych. Tutaj za kolejne serie ofiar nie otrzymujemy zabójcze nagrody, lecz dodatkowe atuty (szybsze wyciąganie broni, większa celność, itp.) W każdej z możliwości możemy dobrać trzy nagrody, które odblokowujemy według ustalonego łańcucha ofiar. Każde zdobyte punkty przekładają się na podwyższanie poziomu postaci, odblokowywanie kolejnych dodatków oraz powiększanie poziomu broni. Po każdym meczu otrzymujemy informację o zdobytych punktach, nagrodach oraz o tym, czego najwięcej, bądź najlepiej zrobiliśmy w danym meczu. Rozwijać postać możemy tylko poprzez opcję losowego wyszukiwania meczu, gdzie dostajemy możliwość gry na oficjalnych serwerach. Wystarczy, że wybierzemy tryb pojedynku, a gra wyszuka dla nas serwer oraz przeciwników według naszych umiejętności.
Map do wieloosobowej rozgrywki jest szesnaście, a każda z nich posiada charakterystyczną budowę. Przykładowo "Village" to zalesiony teren afrykański, a z kolei "Outpost" przedstawia krajobraz zaśnieżonej Syberii. Nowością w „Modern Warfare 3” jest tryb "Spec Ops" oraz "Survival". Pierwszy polega na wykonywaniu misji wraz z drugim osobnikiem. "Survival" to odpowiednik trybu Zombie znanego z „Black Ops”. W tym trybie za eliminację przeciwników dostajemy pieniądze, które możemy przeznaczyć na nową broń, lub wszelakie wsparcie. Tutaj również zastosowano system levelowania postaci, dzięki któremu odblokowujemy niedostępne wcześniej zabawki. Warto wspomnieć o automatycznie zapisywanych powtórkach wszystkich rozegranych meczy, które potem możemy na spokojnie oglądnąć. Platforma Elite, która swoją premierę miała już na konsolach, niestety w wersji na pecety ujrzy światło dziennie nieco później. Dlatego element ten zostanie oceniony, dopiero za jakiś czas. Graficznych fajerwerków nie maPrzez cały okres przedpremierowy, „Modern Warfare 3” był wielokrotnie porównywany z „Battlefieldem 3”. Produkcja od DICE zapewnia efektowną oprawę graficzną oraz ogromne pola walki. W najnowszej odsłonie „Modern Warfare” nie możemy oczekiwać czegoś więcej. Jeżeli mam coś ocenić na minus, to jest to właśnie oprawa wizualna. Jest to ten sam silnik, choć lekko usprawniony. Gra wygląda jeszcze ładniej i są to zapewne wszystkie możliwości tego przestarzałego już silnika graficznego.
„Call Of Duty: Modern Warfare 3” jest wciąż grą z najwyższej półki. Singiel pozwala po raz kolejny przeżyć wspaniałą, wręcz filmową przygodę. Natomiast multiplayer to znany wszystkim tryb z wieloma usprawnieniami. Jednego możemy być pewni. Jeśli poprzednie odsłony „Call Of Duty” znalazły u nas uznanie, to i trzecia odsłona powinna się przypodobać. Produkcja pomimo przestarzałej oprawy wizualnej, wciąż jest solidnym FPS'em. Nie opłaca się porównywać jej do „Battlefielda 3”, bo jak wiemy gry te różnią się stylem prowadzenia rozgrywki. Jeżeli i Was zainteresowała ta produkcja, to do zobaczenia na serwerze! PLUSY
MINUSY
|
Podstawowe informacje:
Producent: Infinity Ward
08 listopada 2011 Najnowsze Recenzje:
|
Komentarze do tego artykułu ():
Możesz zrobić to również poprzez Facebooka.