Cykl felietonów - rojOBIEKTYW - #6 Prywatne sanktuarium odbioru

Autor: Patryk "ROJO" Rojewski, 17 Maj 2010, 14:52

1 2 3

Pora na wspomniane kontrolery. Odgrywają one ważną rolę w procesie zanurzenia się w świat gry, czyli wspomnianej tzw. immersji, której to poświecę inny felieton. Nowoczesne klawiatury, myszki, pady, gitary, mikrofony, perkusje, kierownice czy wolanty. Każde z wymienionych urządzeń wskazujących pogłębia dodatkowo wrażenia płynące z rozgrywki w różnych rodzajach gier. I tak na przykład zaawansowane kierownice pomagają bardziej wczuć się w wyścigi, gitary w gry muzyczne, pady w bijatyki, specjalne dżojstiki w symulatory lotnicze czy profesjonalne myszki ułatwią usłyszenie komunikatu „headshot!”. Przy takim asortymencie nie ma już wątpliwości co dana osoba robi przy kompie. Rządzi! Ot co.

W przypadku gier konsolowych oprócz dobrego TV z porządną rozdziałką i wygodnych foteli – ważny jest też ten drugi gracz, z którym wspólnie oddamy się zabawie

Na koniec, rzecz być może najważniejsza – fotel. Jeśli planujemy dłuższe posiedzenie lub gdy generalnie spędzamy sporo czasu przed monitorem, wygoda powinna być kwestią kluczową. Ma być przytulnie, miękko i sympatycznie. Dyskomfort to największy wróg w takich sytuacjach. Receptę na udany pokoik wirtualnych uciech zamykają różnego rodzaju gadżety dodawane w edycjach kolekcjonerskich gier. Mam tu na myśli przede wszystkim klimatyczne figurki. VoultBoy z Fallouta 3, Big Daddy z Bioshocka 2, modele z Gears of War czy pionki z eRPeGów. Zawsze fajnie się prezentują i ze smakiem uzupełniają niezagospodarowaną przestrzeń. Nie mówię tu już o ciężkich hardkorach pokroju kawałka muru berlińskiego (World In Conflict), hełmu (Opertion Flashpoint: Dragon Rising) czy maski gazowej (Metro 2033). Chociaż … :) Biblioteczka złożona z książek zainspirowanych głośniejszymi dziełami z elektronicznej rozrywki (przykładowo trylogia Starcraft lub knigi z Dragon Age) również dobrze o graczu świadczy. Mówi, że lubi on też tradycyjny papier i literki – nie tylko interaktywny, wizualny przekaz.

Dlaczego by nie wynieść kawałka naszej pasji poza sanktuarium odbioru? Nasze zaangażowanie w elektroniczną rozrywkę możemy przecież udowodnić na zewnątrz. Wyszukana lub samodzielnie zaprojektowana koszulka z motywem gry, PenDrive, przypinka, breloczek do kluczy lub wypasiona smycz wyniesiona z targów. Gry zawsze w i przy sercu. Oddanie pasji pełną gębą.

Prywatne sanktuarium odbioru wirtualnej rzeczywistości to jak bilet pierwszą klasą w samolocie (pod warunkiem, że wulkan się nie obrazi) lub ulubiony lokal zaaranżowany w sposób najbardziej nam odpowiadający. Dobry system audio, urządzenia wskazujące, wygodny fotel, pudełka po grach, plakaty, figurki, koszulki, smycze czy inne gadżety. Grając patrzymy na to wszystko i czujemy dumę. To jestem ja, a to moja pasja. Dokonałem właściwego wyboru.

1 2 3

Komentarze do tego artykułu ():

Logowanie przez Facebooka Aby dodać komentarz musisz się zalogować!
Możesz zrobić to również poprzez Facebooka.

Najnowsza Publicystyka:
  1. GRy Miesiąca! - Grudzień 2011
    dodano: Piątek, 02.12.2011, 00:21
  2. Najnowsze dzieło - Call of Duty: Modern Warfare 3
    dodano: Poniedziałek, 07.11.2011, 20:03
  3. Powrót do historii - Call of Duty: Modern Warfare 2
    dodano: Niedziela, 06.11.2011, 23:24
  4. Powrót do historii - Call of Duty 4: Modern Warfare
    dodano: Sobota, 05.11.2011, 21:56
  5. GRy Miesiąca! - Listopad 2011
    dodano: Wtorek, 01.11.2011, 17:30