szukaj w: Portal Forum
wyszukiwanie zaawansowane
zaloguj się do GAMERiddles.com:
|
Co jak co, ale muszę przyznać, że nie spodziewałem się nigdy, że w moje ręce wpadnie kiedykolwiek gra powstała w Iranie. Tak, to nie pomyłka. Grę którą przyszło mi zrecenzować stworzono w kraju baśni tysiąca i jednej nocy. Z tym większym zainteresowaniem zainstalowałem i odpaliłem „Garshasp”. Czy ten bliskowschodni produkt ma za zadanie obalenie zachodniej cywilizacji i wprowadzenie nowego islamskiego porządku swoją jakością? O tym przekonacie się za chwilę.
System walki nie jest zbyt skomplikowany i opiera się na klawiszach myszki – lewy klawisz to cios lekki, a prawy silny. Wciskając kółko myszy blokujemy ciosy. Z czasem nasz heros uczy się nowych ciosów i kombosów, co znacznie ułatwia rozwałkę. Niestety potyczki nie są zbyt satysfakcjonujące, a i płynność walk mogłaby być trochę lepsza. Przemierzamy zróżnicowane scenerie, takie jak arabskie miasto czy las. Ich design wypada całkiem nieźle, ale duża ilość niewidzialnych ścian nie przystoi produkcji pretendującej do bycia kuzynem „GoW”.
Kolejny raz wspomniałem „God of War”, ale naprawdę, zapożyczeń z tej serii jest w „Garshaspie” mnóstwo. Począwszy od „kulek” doświadczenia wypadających z wrogów, przez identycznie zrealizowane walki, a skończywszy na takim samym sposobie zapisywania gry. Przemierzamy lokacje, co jakiś czas oglądając krótkie wstawki filmowe. Oczywiście eksterminujemy przy okazji całe legiony przeciwników, którzy nie grzeszą inteligencją. Niezbyt ciekawie wypadły walki z bossami, po prostu widać że programistom gry brak jest jeszcze doświadczenia. A już kompletnie nie trafionym pomysłem są momenty, w których zjeżdżamy na ostrzu po pionowych ścianach. Nie dość, że trwa to zdecydowanie za długo, to jeszcze łatwo jest zginąć, przez co musimy powtarzać całą sekwencję od początku. Oprawa graficzna gry byłaby dobra, gdybyśmy mieli rok 2006. Teraz jest co najwyżej znośna. Oczywiście dla mnie nie jest to problem, bo jak fan staroci nie takie rzeczy na co dzień widuję. Myślę, że przydałby się jakiś filtr zmiękczający, podobny do tego z „GoW” na PlayStation Portable. Grafika mogłaby na tym zyskać. Szkoda, że twarz głównego bohatera jest dość karykaturalna i przypomina on trochę kosmitę. Dźwięki są poprawne, ale momentami miałem wrażenie, że niektóre efekty słyszałem już w innych grach (twórcy zapewne korzystali z ogólnodostępnych baz efektów dźwiękowych). Gra jest w pełni spolszczona i lektorem jest profesjonalista. Dobrze wpływa to na wrażenia słuchowe.
Niewątpliwą zaletą tej gierki jest jest dostępność na PC. Nie każdy ma PlayStation, na którym mógłby pocinać w oryginalnego „God of War”, a ten zamiennik jest naprawdę całkiem niezły. Ma co prawda kilka wad, ale nie dyskwalifikują one tej produkcji i fan naparzanek może się przy niej dobrze bawić. Mawiają, że trening czyni mistrza, więc może za jakiś czas irańscy programiści zaskoczą nas naprawdę dobrą grą? PLUSY:
|
Podstawowe informacje:
Producent: Fanafzar Game
25 października 2010 Najnowsze Recenzje:
|
Komentarze do tego artykułu ():
Możesz zrobić to również poprzez Facebooka.