Recenzja gry Just Cause 2

Autor: Grzegorz "Kong" Grela, 28 Czerwiec 2010, 21:24

82%
1 2 3 4 5

Teraz kilka słów o misjach. Wykonujemy je zarówno dla naszej organizacji jak i dla 3 innych mieszczących się na wyspie. W części pierwszej nie musieliśmy wykonywać misji od miejscowej ludności. Rozwiązanie to było bardzo dobre, bo nie wydłużało sztucznie rozgrywki. Tutaj zastosowano patent z tak zwanymi punktami chaosu. Aby dostać kolejną misję od Agencji, która popchnie nieco fabułę do przodu, trzeba nazbierać odpowiednią ilość punktów. Są na to 2 sposoby. Pierwszy to niszczenie takich obiektów jak maszty radiowe, zbiorniki z paliwem, stacje propagandy itp. Takich obiektów na wyspie jest dość dużo, ale gdy zaczniemy je demolować pojawiają się wrogowie i w całym tym zamieszaniu łatwo jest zginąć. Do tego należy pamiętać, że takie obiekty do zniszczenia należy najpierw odnaleźć. Szybko staje się to nudne i zaczynamy szukać innych sposobów. Drugie wyjście to wykonywanie misji pobocznych dla miejscowych ugrupowań. Za każde z zadań dostajemy określoną ilość punktów, które przybliżają nas do głównych misji. Niestety dodatkowe zadania są nudne i powtarzalne. Widać, że twórcy na siłę to upchali chcąc wydłużyć rozgrywkę - niestety z mizernym skutkiem. Na szczęście długo wyczekiwane misje główne są ciekawe i zróżnicowane, przy czym odpowiednio długie i przyjemnie się je przechodzi.

Rico to prawdziwy twardziel i akrobata.

No właśnie - lokacje. To jeden z lepszych elementów gry. Jeden akapit wyżej celowo zawiesiłem się na tro... Chodziło mi oczywiście o tropikalnej. Ale gdybym napisał, że akcja gry toczy się na tropikalnej wyspie to wprowadziłbym was w błąd. Odruchowo każdy człowiek po usłyszeniu słowa ''tropikalny'' ma przed oczami wspaniałe, słoneczne plaże, palmy, piękne kobiety....ech..... ale wracając do tematu. Ostatecznie użyłem słowa ''egzotycznej''. Dlaczego? Chodziło mi o zróżnicowanie klimatu na Panau. Według producenta, teren zmagań wynosi około 650 kilometrów kwadratowych. Na takiej powierzchni twórcy mogli sobie pozwolić na dodanie kilka stref klimatycznych. Są więc tropikalne lasy, plaże niczym ze słonecznego patrolu, piaszczyste pustynie, sawanny nawet ośnieżone szczyty górskie. W każdej ze stref klimatycznych znajduje się kilka dużych miast oraz wiosek rozsianych po całej mapie. Wyglądają niczym żywcem wyjęte z azjatyckich filmów akcji, ale... są puste. Ruch na drogach jest mały, a ludzi na ulicach niewiele. Miasto wielkości naszej stolicy jest pustawe, a ruch na autostradzie mizerny. Twórcy stworzyli duży świat, ale zapomnieli go zapełnić. Jest kilka charakterystycznych lokacji jak na przykład klub dla dorosłych zawieszony na balonach. Ale to zdecydowanie za mało. Szybko wkrada się nuda. Nie pomagają nawet rozsiane po całej wyspie wyścigi.

1 2 3 4 5

Komentarze do tego artykułu ():

Logowanie przez Facebooka Aby dodać komentarz musisz się zalogować!
Możesz zrobić to również poprzez Facebooka.

Podstawowe informacje:

Producent: Avalanche Studios
Wydawca: Square-Enix / Eidos
Dystrybutor: Cenega Poland

23 marca 2010
26 marca 2010

Galeria produkcji:
Najnowsze Recenzje:
  1. Need for Speed: The Run
    Grudzień 2011
  2. Batman: Arkham City
    Grudzień 2011
  3. Garshasp
    Grudzień 2011
  4. Might & Magic: Heroes VI
    Listopad 2011
  5. Family Farm
    Listopad 2011