Recenzja gry Might & Magic: Heroes VI

Autor: "Loki" , 30 Listopad 2011, 21:51

78%
1 2

Każdy z nas jest inny, ale zawsze znajdzie się coś co nas łączy. Dobrze wiem przy jakiej komputerowej strategii turowej w klimatach fantasy przesiedzieliście najwięcej dni/miesięcy/lat. Jasnowidz? Nie, po prostu sam też jestem fanem „Heroesów”.

Długa tradycja

Seria ta została zapoczątkowana w roku 1995. Od tego czasu udało się jej pozyskać niezliczone rzesze fanów i na stałe zapisać się na kartach historii elektronicznej rozrywki. Formuła gry nie zmieniła się zbytnio od pierwszej części, a została wzbogacona i ulepszona. Wybieramy frakcję, rozbudowujemy zamek, zbieramy armię, na której czele stoi bohater, pokonujemy potwory zabierając im artefakty i zdobywając doświadczenie, aż wreszcie podbijamy twierdze wroga. Wszystko to jest sensownie ułożone w systemie turowym. Na rozpoczęcie każdego wirtualnego tygodnia dostajemy surowce, ochotników do armii i złoto, które posłużą nam do umocnienia pozycji swego królestwa. Bitwy toczą się na mapach podzielonych na wielokąty, po których poruszają się modele symbolizujące jednostki jednego rodzaju.

Dobra, dobra, ale nie zajrzeliście tu, żeby ogólnie zapoznać się z serią. Jesteście tutaj dla jej najnowszej odsłony, „Might & Magic: Heroes VI”!

Jak, gdzie, kiedy i dlaczego?

Akcja „szóstki” toczy się 400 lat przed wydarzeniami znanymi z piątej części. Więzione przez lata demony znów podnoszą swoje łby i próbują zagrozić krainie Ashan. Na przeszkodzie stanie im jednak jedno z dzieci księcia Sławoja, tragicznie zmarłego władcy Księstwa Gryfów. Ich przodkowie już raz przegnali ciemne siły i wygląda na to, że ród znów zostanie poddany próbie. Czy zwyciężą, a przede wszystkim, jak zwyciężą? To już zależy wyłącznie od gracza.

Trzech synów matka miała…

Tak się wręcz idealnie złożyło, że Sławoj, waleczny Książę Gryfów, spłodził piątkę dzieci. Każde przypadło na jedną frakcję. I tak: Anton przejął księstwo i przewodzi najbardziej elitarnemu rycerstwu, Anastazja przy pomocy sił dosłownie wyrwanych z grobów próbuje udowodnić swą niewinność w sprawie zabójstwa własnego ojca, Kiryła opanował pradawny demon, Irina pozyskała sojuszników w Świątyni i ma zamiar zemścić się na swym małżonku, a Sandor, bękart Sławoja, został wygnany z ziem swego ojca i szuka szczęścia wśród orków. Co by nie mówić, ogólny zarys fabularny jest raczej sztampowy, ale już historie poszczególnych bohaterów potrafią mile zaskoczyć i wciągnąć.

Król ten sam, ale dwór inny

Same „zamki” trochę się pozmieniały i mogą nieźle zaskoczyć fanów serii. O ile taka Przystań czy Nekropolia raczej nie spowodują opadu szczeny swymi nowymi jednostkami i brakiem starych, to już takie Inferno i Twierdza jak najbardziej. Domena różnych diabelskich pomiotów obejdzie się tym razem bez…diabłów, a hordy orków przyjęły w swe szeregi również uciekinierów z nieobecnych w tej części armii, tj.: harpie, centaury. Zupełną nowością jest Świątynia, której jednostki są odwzorowane w klimatach chińsko-japońskich.

1 2

Komentarze do tego artykułu ():

Logowanie przez Facebooka Aby dodać komentarz musisz się zalogować!
Możesz zrobić to również poprzez Facebooka.

Podstawowe informacje:

Producent: Black Hole Games
Wydawca: Ubisoft
Dystrybutor: Ubisoft

13 października 2011
13 października 2011

Galeria produkcji:
Najnowsze Recenzje:
  1. Need for Speed: The Run
    Grudzień 2011
  2. Batman: Arkham City
    Grudzień 2011
  3. Garshasp
    Grudzień 2011
  4. Might & Magic: Heroes VI
    Listopad 2011
  5. Family Farm
    Listopad 2011