Recenzja gry Need for Speed: The Run

Autor: Adam "milker" Roszczak, 31 Grudzień 2011, 00:00

68%

The Run”, jak sama nazwa wskazuje, wciąga nas w wielki wyścig poprzez wielokilometrowe trasy. Jako że, jest to najbardziej kontrowersyjna odsłona, oczekiwania co do niej były nieco większe. Co się okazało? „Need for Speed: The Run” z jednej strony rozczarowuje, z drugiej zaś daje wiele radości.

Wielka ucieczka również na pieszo!

Gdy ktoś słyszy markę „Need for Speed” od razu wie, że chodzi o wyścigi. Nigdy wcześniej nie myślał jednak, że przyjdzie nam również wysiąść z samochodu. Krótkie sceny quick time events nie zrobiły na mnie żadnego wrażenia. Nie wprowadzają one niczego innowacyjnego. Wydostanie się z samochodu za pomocą wciskania odpowiednich klawiszy jakoś nie przypadło mi do gustu. Jeżeli mamy wysiadać z samochodu, to wolałbym mieć pełną kontrolę nad postacią, a nie brać udział w scenkach filmowych, gdzie moja rola ogranicza się do kilku kliknięć.  Cóż, mówi się trudno, przecież to tylko jeden z elementów tworzących całość gry.

W serii „Need for Speed” szybkie pokonywanie kolejnych zakrętów było zawsze obecne. Tutaj możemy mknąć 300 km/h nawet po ślizgim lodzie. Prędkość czuć doskonale, a jazda samochodem jest bardzo przyjemna. Twórcy nie stawiali na realizm, model jazdy jest bardzo zręcznościowy, dzięki czemu prowadzenie auta daje wiele frajdy. Podczas jednego z ostatnich etapów znalazłem bardzo nieprzyjemny błąd. Na zakręcie podczas wjazdu na górkę auto wybiło się w górę, jakby napotkało 5 metrowy podjazd. Bynajmniej nie był to jednorazowy błąd, bowiem zdarzało się tak wielokrotnie. Od czasu do czasu dają o sobie znać irutujące wyrzycania auta z trasy. Wystarczy, że wyjedziemy kilka metrów poza wyznaczoną trasę, a nasze auto zostaje zrestartowane i zaczynamy od wcześniejszego punktu.

Efektowna grafika i wielokilometrowe trasy

Silnik graficzny Frostbite 2 wprowadził do rozgrywki bardzo szczegółowo wykonane modele pojazdów, a sam krajobraz wygląda jak żywy. Nieziemskie uczucie prędkości samochodu mknącego poprzez świetne widoki, czego chcieć więcej? "Wielki wyścig" został podzielony na 10 etapów. W każdym z nich zostajemy wrzuceni w całkiem inne terytorium Ameryki, zaczynając od San Francisco i kończąc w Nowym Jorku. Choć sama fabuła nie jest na tyle ciekawa by się w nią zagłębiać, to przynajmniej od razu jedna rzecz jest oczywista - musimy wygrać wyścig, od którego zależy nasze życie. Podczas pokonywania kolejnych przeciwników napotykamy na policyjne wozy oraz mafię. Tutaj, oprócz zwykłej jazdy, musimy uważać na pociski wystrzeliwane w naszą stronę. Może się zdarzyć, że wyścig zakończy się zniszczeniem pojazdu z broni palnej. Dodatkowo trzeba uważać na zakręty. Jest tylko 5 możliwości powrotów do wyścigu, a jeżeli wypadniemy z trasy kilka razy, to dany wyścig zostaje rozpoczęty od początku.

Muzyka w grze jest w większości tylko tłem. Znalazłoby się kilka utworów, których nie powstydziłbym się posłuchać na codzień. Jeżeli wziąć pod uwagę „NFS: Underground 2” i tracklistę zawartą w nim, to „The Run” wypada pod tym względem co najmniej słabo.

Mknąc poprzez sieciowe rozgrywki

Tryb multiplayer chwalę sobię najbardziej w grach typu FPS, choć muszę przyznać że w „The Run sieciowa rywalizacja daje wiele radości. Nie jest to tryb rozbudowany, gdyż mamy tylko kilka możliwości do wyboru. Możemy wybrać m. in. zawody mieszane, egzotyczny sprint, bądź bitwy muscle. Po zaznaczeniu jednego z sześciu trybów, zostaje rozpocząte automatyczne wyszukiwanie meczu. Podczas niego możemy wykonywać wyzwania oraz zdobywać doświadczenie, które powoduje powiększenie poziomu kierowcy. Dodatkowego smaczku dodaje możliwość dostosowania profilu według własnych upodobań.

Jest dobrze, ale mogłoby być lepiej

Need for Speed: The Run w pewnym stopniu wyróżnia się od poprzednich odsłon. Wprowadzenie kilku ciekawych rozwiązań miało nadać więcej świeżości i pokazać, że gra jest warta przedpremierowego zakupu. „The Run” przedstawia wyścig w ciekawy sposób, a sekwencje dają lekki powiew świeżości. Niestety nasza rola ogranicza się do pojedynczych naciśnięć klawiszy. Dodatkowo, użycie wspaniałego silnika graficznego wprowadza nas na przepiękne drogi prowadzące poprzez jeszcze ładniejsze krajobrazy. Dla typowego gracza, nie jest to gra warta wydania pieniądzy w dniu premiery. Lepiej zaczekać do promocji i wtedy zobaczyć, co może zaoferować „Need for Speed: The Run.

PLUSY:

  • Świetna oprawa wizualna,
  • Dający wiele frajdy tryb multiplayer,
  • Dość długa kampania,
  • Bardzo arcadowy system sterowania.

MINUSY:

  • Kampania mogłaby być bardziej wciągająca,
  • Duże wymagania sprzętowe,
  • Denerwujące restartowanie auta po delikatnym wyjechaniu za trasę.

Komentarze do tego artykułu ():

Logowanie przez Facebooka Aby dodać komentarz musisz się zalogować!
Możesz zrobić to również poprzez Facebooka.

Podstawowe informacje:

Producent: Black Box Games
Wydawca: Electronic Arts Inc.
Dystrybutor: Electronic Arts Polska

15 listopada 2011
18 listopada 2011

Galeria produkcji:
Najnowsze Recenzje:
  1. Need for Speed: The Run
    Grudzień 2011
  2. Batman: Arkham City
    Grudzień 2011
  3. Garshasp
    Grudzień 2011
  4. Might & Magic: Heroes VI
    Listopad 2011
  5. Family Farm
    Listopad 2011