Recenzja gry Prince of Persia
Autor: "Varrok" , 03 Styczeń 2009, 17:29
83%
Zapewne niewielu z was jeszcze pamięta najstarszą, dwuwymiarową wersję pierwszego Prince of Persia
- prędzej zapadła wam w pamięć późniejsza trylogia Piasków Czasu od Ubisoftu. Powodem jej popularności był świetny system manipuublacji czasem - dzięki Sztyletowi Czasu (W Warrior Witchin dzięki Medalionowi Farah) Książę mógł cofnąć czas o kilka sekund unikając upadku z przepaści, spowolnić czas i przeciwników, dzięki czemu mógł się z nimi swobodnie rozprawić oraz przyspieszyć swoje ruchy czyniąc z siebie praktycznie ostateczną broń. Gry zyskały wysokie noty również za niezwykłą płynność animacji Księcia - wszystkie wykonywane przez Księcia akrobacje łączyły się w płynną całość, podczas walki z wieloma przeciwnikami bohater zachowywał finezję ruchów. Po sukcesie Trylogii Ubi postanowiło nieco zmienić koncepcje następnego tytułu PoP - stworzyli nowego Księcia, usunięto wszystko związane z Piaskami Czasu, Książę nie walczy już z wieloma przeciwnikami... Pomyślicie sobie: Zepsuli grę! Otóż niezupełnie…
Książę jest inny, ale niekoniecznie gorszy – Jest cynicznym złodziejaszkiem z ciętym językiem, zamiast Piasków i Sztyletu jego głównym atrybutem jest metalowa rękawica, pozwalająca mu łapać się pozornie pionowych ścian i skuteczniej walczyć z przeciwnikami (W grze są tylko pojedynczy przeciwnicy, ale walki z nimi są niemal równie ekscytujące!). W naszej wędrówce towarzyszy nam Elika obdarzona mocami magicznymi – wyciąga Księcia z przepaści, pomaga w wykonywaniu dłuższych akrobacji. Animacje w dalszym ciągu są niewiarygodnie płynne i nie widać wyraźnej granicy między jednym elementem akrobacji, a innym. Gra nabrała baśniowego klimatu przez użycie uprzednio zmodyfikowanego CellShadingu (eng. Cieniowania Komórkowego), przez co gra wygląda jakby była rysowana ręcznie. W grze przemierzać będziemy magiczną oazę, starając się uratować świat przed bogiem ciemności – Ahrimanem. Więcej Wam zdradzić nie mogę – zagrajcie sami!
|
|
Komentarze do tego artykułu ():
Możesz zrobić to również poprzez Facebooka.