Przegląd serii wydawniczych w Polsce

Autor: Patryk "Zimek" Wolski, 05 Wrzesień 2011, 00:48

1 2

Każdy gracz widzi co się dzieje na rynku gier. Co chwila wychodzi nowy tytuł, który zbiera lepsze bądź gorsze recenzje, który przyciąga nas mniej lub bardziej. Tylko skąd wziąć pieniądze na premierówki? No właśnie. W życiu jak to w życiu – nie ma nic za darmo, za przyjemności trzeba zapłacić; w naszym przypadku wraz z premierą są to spore kwoty, grubo ponad 100 zł, a nie każdego przecież stać na uzupełnianie półek w nowości. I tu z pomocą przychodzą tanie serie wydawnicze, które z roku na rok powiększają swoje zasoby i starają się wyprzedzić konkurencję. Przyjrzyjmy się zatem, co na niższych półkach sklepowych piszczy.

CD Projekt posiada wachlarz tanich serii i bije tym na głowę konkurencję. W skład wchodzą: Złota Kolekcja, Platynowa Kolekcja, TopSeller oraz Extra Klasyka. Ostatnio też byliśmy świadkami powstania kolejnego tworu: Grywalność Ponad Wszystko, który zawierać będzie produkcje sprzedawane na świecie drogą cyfrową. Jak dla mnie – pomysł kiepski, bo ceny są według mnie niewspółmierne do produktu. No bo za 50 zł nie będę kupował platformówki, tym bardziej, że za tę kwotę mogę nabyć o wiele lepszą grę...

Skupmy się na kolejnych propozycjach cenowych. Złota Kolekcja (która, mam wrażenie, że już powoli odchodzi do lamusa) nie miała chyba stałej, określonej kwoty, ale oscylowała w zakresie ponad 100 zł – najczęściej był to schemat „podstawka gry + dodatki”. Kolejny schodek w dół to Platyna, która po perturbacjach wizualnych i cenowych na ten moment życzy sobie od portfela gracza 70 zł. Jest to już znaczny spadek w stosunku do wydania premierowego, w dodatku gra nie jest zupełnie „goła” w pudełku, bo czasem można znaleźć jakiś poradnik, soundtrack lub inny bonus. Jeszcze niżej jest zielony TopSeller, który też przeszedł parę liftingów pudełka (powie mi ktoś, czy nadal jest możliwość przekręcenia okładki na wygląd strony premierowej?) i kosztuje 40 zł. To już dobra oferta, jednak nie można oczekiwać bajerów w zawartości pakietu. No i na koniec najmniejsza seria, która za swoje gry żąda 20 zł i 25 zł (za edycje GOLD). Irytuje mnie fakt, że seria ta najczęściej przechodziła zmiany pudełek, do tego drastyczne. W niedługim odstępie czasu zmieniano design dwukrotnie, a przy okazji oczywiście zmieniała się cena. Obecnie wydawca chwali się, że usunięcie papierowych instrukcji pozwoliło obniżyć cenę z 25 zł do 20... Jakoś mnie to mało przekonuje. Warto już tu przypomnieć, że JEDYNIE ta seria ma własną witrynę internetową. I tu jest pierwszy duży minus CDP – słaby poziom informowania graczy o tym, co w danej linii wydawniczej się znajduje. Ja obecnie nie łapię co jest w Platynie a co w TopS., bo szukanie po sklepach internetowych zielonych czy srebrnych pudełek niewiele daje – niektóre towary są tymczasowo niewidoczne i klapa. Czasami nie wiadomo czy sprzedawca nie robi nas w konia i nie oferuje nam gry, która już jest w tańszej serii.

Jeszcze niedawno tak wyglądała poczciwa Extra Klasyka... Dziś ten widok jest już nieaktualny.

Wszystko pięknie, ładnie – duży przedział cenowy, dla każdego coś fajnego. Ale ja mam spore ALE i mam wrażenie, że wydawca nieopatrznie strzelił sobie tymi seriami w stopę. Będę teraz mówił za siebie, więc ta kwestia jest otwarta i zapraszam do dyskusji. Mianowicie: patrząc na to, jak szybko niektóre gry lecą z wyższych półek na niższe, krew mnie zalewa i jestem rozdarty jednocześnie, gdy widzę że gra która jeszcze parę miesięcy temu była za grube 120 zł, teraz jest do kupienia za 25 zł (vide: „Mass Effect”). No bo tak – cieszy mnie, że mogę tak szybko nabyć grę, która jeszcze jest na ustach większości graczy jako „świeżynka”. Ale narzekać mogę w kontekście kupowania wydań premierowych. Jestem bowiem osobą, która nie lubi, gdy uciułane pieniądze wydaję na jakąś grę, aby patrzeć jak zaraz ona tanieje... i tanieje... Ba – ostatnio nawet unikam premier i „wyższych serii” CDP. Zauważcie, że te gry naprawdę szybko przewijają się przez wszystkie tanie barwy. I dlatego ja zawsze, mimo wszystko, czekam, aż zlecą do tego najniższego pułapu. Bo po prostu nie chcę się denerwować, że przelałem za dużo ze swojego portfela, a mogłem chwilę poczekać. A CD Projekt ma ten problem, że ma aż 4 główne serie, z których jest co wybierać, ale zarazem w głowie jest to podświadome myślenie (przynajmniej u mnie), że warto poczekać, bo za chwilę gra będzie o 20 zł tańsza. Może wypowiedziałem się chaotycznie, ale mam wrażenie, że ktoś nie pomyślał jak się muszą czuć gracze nie rozpieszczani przez Fortunę i Banki.

1 2

Komentarze do tego artykułu ():

Logowanie przez Facebooka Aby dodać komentarz musisz się zalogować!
Możesz zrobić to również poprzez Facebooka.

Najnowsza Publicystyka:
  1. GRy Miesiąca! - Grudzień 2011
    dodano: Piątek, 02.12.2011, 00:21
  2. Najnowsze dzieło - Call of Duty: Modern Warfare 3
    dodano: Poniedziałek, 07.11.2011, 20:03
  3. Powrót do historii - Call of Duty: Modern Warfare 2
    dodano: Niedziela, 06.11.2011, 23:24
  4. Powrót do historii - Call of Duty 4: Modern Warfare
    dodano: Sobota, 05.11.2011, 21:56
  5. GRy Miesiąca! - Listopad 2011
    dodano: Wtorek, 01.11.2011, 17:30