Recenzja gry Singularity

Autor: Mateusz "DeDevil" Zapała, 30 Czerwiec 2010, 14:49

75%
1 2 3 4

Całe szczęście walka wypada o wiele lepiej. Wrażenie robi już sama ilość i różnorodność broni. Do tego dochodzą  ulepszenia i moce. Bojowe  zastosowanie UMC jest naprawdę imponujące,  gadżet posłuży między innymi do: obracania przeciwników w pył, zamieniania ich w potwory, tworzenia stref spowalniających czas oraz zabaw z grawitacją. Sporo w tym ducha Half-Life 2. Co ciekawe poszczególne moce i właściwości broni możne próbować ze sobą połączyć. Obmyślanie kolejnych sposobów na oryginalne wykorzystanie arsenału daje wiele radości. Dodatkowo można mieć pewność, że nieważne, jak i co się zrobi, będzie to miało naprawdę efektowny i brutalny finał. Głowy, ręce i nogi przeciwników będą latały wśród fontann krwi przy każdym kolejnym starciu – takie już są, te dzisiejsze gry…

Otwarta przestrzeń wypada naprawdę dobrze

Trzeba przyznać, że w Singularity gra się dość przyjemnie. Tytuł nie stawia wyjątkowo trudnych wyzwań, nie jest też za łatwy (z wyjątkiem zagadek).  Na każdym etapie coś nowego –  karabin snajperski z zoomem w zwolnionym tempie, czy gigantyczny waran-mutant strzelający rakietami z ich oczu, albo ślepe zombie między, którymi trzeba się przekradać! Oj, jest zabawa!

Niewątpliwie najlepszymi etapy Singularity są poziomy specjalne – otwarte przestrzenie, w odróżnieniu od dominujących grę wąskich korytarzy. Na jednej z plansz graczowi przyjdzie stoczyć walkę na statku, który powoli się starzeje, rozsypuje i tonie. Innym razem trzeba poszukać sposobu  pokonania olbrzymiego potwora przypominającego pająka. Przede wszystkim te momenty stanowią o jakości gry. Niestety nie jest ich na tyle dużo, by można było zapomnieć o kiepskich łamigłówkach i banalnej fabule.

Singularity ma trzy zakończenia. Jednak co z tego, jeśli  każde można łatwo zobaczyć,  zaliczając kojenie dwa razy krótki finał. Kiedy się już to zrobi, właściwie nie ma sensu, by jeszcze raz przechodzić 7 godzinną kampanię. Głodni „walki z czasem” powinni raczej sięgnąć po dołączony do gry multiplayer. Gra wieloosobowa zawiera w sobie dwa tryby. Pierwszy to klasyczny team deathmatch, drugi to objective. W obu, rozgrywka i zasady walki są niemal identyczne - najpierw wybór klasy, potem broni, perków i walka się zaczyna. Oba tryby oparte są na schemacie żołnierze kontra potwory. Podsumowując – Multiplayer solidny, chociaż bez rewelacji.

1 2 3 4

Komentarze do tego artykułu ():

Logowanie przez Facebooka Aby dodać komentarz musisz się zalogować!
Możesz zrobić to również poprzez Facebooka.

Podstawowe informacje:

Producent: Raven Software
Wydawca: Activision Blizzard
Dystrybutor: Licomp Empik Multimedia

29 czerwca 2010
25 czerwca 2010

Galeria produkcji:
Najnowsze Recenzje:
  1. Need for Speed: The Run
    Grudzień 2011
  2. Batman: Arkham City
    Grudzień 2011
  3. Garshasp
    Grudzień 2011
  4. Might & Magic: Heroes VI
    Listopad 2011
  5. Family Farm
    Listopad 2011