Recenzja gry S.T.A.L.K.E.R.: Czyste Niebo

Autor: Marcin "*Fenix*" , 03 Marzec 2009, 16:24

80%

No cóż... Nie da się ukryć, że na drugą część STALKERa, czekano z nieco mniejszym napięciem niż na pierwszą. Po premierze Cienia Czarnobyla, nastąpił podział wśród graczy. Część poczuła się nim rozczarowana, część uznała go za strzał w dziesiątkę. Sukces finansowy tytułu, był jednak niepodważalny, więc doczekaliśmy się jego kontynuacji. Twórcy gry z Ukraińskiego studia GSC Game World wyciągnęli wnioski z poprzednich, nie do końca trafnych rozwiązań i poprawili je. 

Nasz bohater jest najemnikiem i nosi ksywkę Szrama. Gdy pewnego dnia, prowadzi on naukowców poprzez bagna Zony, zaskakuje go potężne emisja - jako jedyny uchodzi z niej z życiem. Po utracie przytomności budzi się w bazie w akcji Czyste Niebo, która za cel postawiła sobie naukowe zbadanie i okiełznanie Zony. To pierwsza z kilku frakcji jakie przyjdzie nam napotkać podczas zabawy. Generalnie sens gry pozostaje ten sam co i w poprzedniej części. Wypełniamy misje główne i poboczne, zaś im głębiej zapuszczamy się w Zonę, tym więcej zbieramy o niej informacji. Tych, którzy ukończyli Cień Czarnobyla co prawda nic już nie będzie wstanie zaskoczyć, jednak z przyjemnością poznają oni nowe tereny jak choćby: Podziemia Agropromu, martwe miasto Limańsk i bagna, na których zaczynamy drugą przygodę na skażonej ziemi. Trafią się także doskonale znane miejsca tj. Kordon, Wysypisko czy baza naukowców nad jeziorem Jantar. Oczywiście panuje tu obecnie całkiem inny układ sił. np. przejścia pod zniszczonym wiaduktem nie pilnuje wojsko, a wolni Stalkerzy, zaś wysypisko okupują hordy bandytów.

Frakcje stanowią główny ciężar fabularny i są rzeczą dość istotną, ponieważ możemy przyłączyć się do niektórych z nich. Otrzymamy też szanse walki w szeregach frakcji wolność. Z oczywistych względów nie dołączamy do: wojskowych, wyznawców monolitu, mutantów, ani bandytów. Wszystkie te frakcje walczą o przejęcie całkowitej kontroli nad Zoną.

W S.T.A.L.K.E.R.: Cień Czarnobyla przyjemność zabawy, znacznie psuła, kolejność pierwszego pokonywania wielkich przestrzeni, co czyniło cale fragmenty gry monotomnymi. Co prawda odpowiednie „mody” pozwalały na prowadzenie pojazdów, jednak można było się spodziewać, że ta opcja w drugiej odsłonie będzie od razu dołączona do gry. Niestety - pojazdami nie pojeździmy.

Mamy za to w lokacjach przewodników, którzy za odpowiednia opłatą zaprowadzą Nas do wybranego miejsca na mapie. Działa to na zasadzie teleportu (płacimy → robi się ciemno → jesteśmy na miejscu). 

Zmianie uległ najważniejszy przedmiot naszej postaci czyli PDA. Trzeba przyznać, że prezentuje się on o wiele przejrzyściej i wygodniej. Nadto dodano wykrywacze artefaktów. Teraz trzeba dokładnie badać miejsca, w których możemy zdobyć znaleziska. Prócz tego wprowadzono możliwość ulepszania sprzętu jeśli napotkamy technika. Oczywiście wszystko za odpowiednią opłatą. Możemy więc, poprawić szybkostrzelność broni, wymienić jej kolbę na lżejsza itp.

Podczas gry wystrzelimy sporo ołowiu, jednak będzie nieco ciężej, ponieważ sztuczna inteligencja przeciwników została poprawiona i nie dość, że ludzcy wrogowie uwielbiają ciskać nas granatami to w dodatku w większej liczbie potrafią osaczyć Nas ze wszystkich stron.

Muszę przyznać, że ponowne bieganie po Zonie sprawia taką sama frajdę jak i rok wcześniej. Odwiedzanie znajomych miejsc oraz odkrywanie nowych jest tak samo wciągające jak poprzednim razem. Nocna wędrówka po bagnach, czy też walka z mutantami w czasie burzy, zostawiają nam niezapomniane wrażenia 

W grze pozostało jednak kilka błędów z poprzedniej wersji, np. strzał z pistoletu prosto w głowę bandyty (chronionego jedynie przez kaptur) niekoniecznie połozy go trupem, a Zombi nadal strzelają zadziwiająco celnie jak na istoty pozbawione mózgu.

S.T.A.L.K.E.R.: Czyste Niebo to dość udana produkcja i można polecić ją spokojnie każdemu miłośnikowi gier akcji. Fabuła, jest co prawda dość liniowa (opiera się na wykonywaniu kolejnych misji głównych), lecz nikt nie zabroni Nam wyposażyć się należycie w amunicję i chodzić tam gdzie chcemy, nie spiesząc się nigdzie i szukając coraz to ciekawszych miejsc.

Podsumowując:
Czyste Niebo jest godnym następcą Cienia Czarnobyla i stanowi pozycje obowiązkowa dla wszystkich, którzy rok temu przemierzali. Czyste Niebo przykuwa do monitora na długie godziny i chodź zakończenie mamy tylko jedno, to warto się z nim zapoznać! Polecamy!

Komentarze do tego artykułu ():

Logowanie przez Facebooka Aby dodać komentarz musisz się zalogować!
Możesz zrobić to również poprzez Facebooka.

Podstawowe informacje:

Producent: GSC Game World
Wydawca: Deep Silver / Koch Media
Dystrybutor: CD Projekt

05 września 2009
05 września 2009

Galeria produkcji:
Najnowsze Recenzje:
  1. Need for Speed: The Run
    Grudzień 2011
  2. Batman: Arkham City
    Grudzień 2011
  3. Garshasp
    Grudzień 2011
  4. Might & Magic: Heroes VI
    Listopad 2011
  5. Family Farm
    Listopad 2011