|
Dawno, dawno temu, bo w połowie lat 90. XX wieku, studio deweloperskie o nazwie Looking Glass Studios wydało na świat grę „System Shock”. Był to doskonały jak na owe czasy thriller sci-fi rozgrywający się na pokładzie stacji kosmicznej. Gracze pokochali niesamowity klimat gry i szybko zyskała ona status kultowej. Była też napakowana świeżymi pomysłami, które przez długie lata były wykorzystywane przez różnych twórców gier. W 1999 r. firma we współpracy z Irrational Games (które nota bene zostało założone przez byłych pracowników LGS) stworzyła sequel o oczywistym tytule „System Shock 2”. Gra bazowała na silniku z innej legendarnej gry – Thiefa. „SS2” to połączenie kilku typów gier: survival horroru, FPSa i gry fabularnej. Miksy podobnego typu są dziś dosyć szeroko rozpowszechnione, ale nie sztuką jest wrzucić składniki do jednego gara. Szuka polega na tym, by z owej mieszanki powstało smakowite danie. I takim dziełem cyfrowych kulinariów jest bez wątpienia ta gra.
Fabuła rozpoczyna się na początku XXII wieku, gdy kierowany przez gracza bohater rozpoczyna szkolenie wojskowe. Od naszych wyborów zależy jaką specjalność zdobędzie i jakie rozwinie umiejętności. Możemy skoncentrować się na zdolnościach stricte bojowych, technicznych lub wybrać trzecią ścieżkę – zgłębianie mocy PSI. Po trzyletnim szkoleniu nasz bezimienny żołnierz zostaje przyjęty na krążownik kosmiczny Rickenbacker, który ma zbrojnie eskortować największe osiągnięcie w historii ludzkości – statek Von Braun. Maszyna ta zdolna jest rozwijać prędkość większą od światła i ma wyruszyć w swój dziewiczy rejs. Właściwa akcja rozpoczyna się kilka miesięcy po wylocie, kiedy statek jest już oddalony o wiele lat świetlnych od Ziemi. Nasz bohater budzi się z hibernacji i nie pamięta co działo się przez ostatnie tygodnie. Nie ma jednak czasu na zastanawianie się, bo przez implant komunikacyjny dostaje informację, że musi uciekać, bo sektor statku w którym się znajduje za chwilę straci hermetyczność. Osobą która wyjaśnia mu obecną sytuację jest dr Polito, jedna z niewielu osób, która przeżyła inwazję... W trakcie gry znajdziemy wiele nagrań audio stworzonych przez załogę statku i dowiemy się co tak naprawdę stało się na pokładzie Von Brauna. Niektóre z nich naprawdę potrafią zjeżyć włosy na głowie. Sam statek jest naprawdę duży i składa się z kilku pokładów, a każdy diametralnie różnie się od pozostałych. Aby nie pogubić się w plątaninie korytarzy mamy do dyspozycji dość dokładną mapę poziomów. Jako że gra czerpie garściami z gatunku cRPG, nasz bohater będzie się rozwijał. Głównym sposobem są stacje w których używamy „modułów cybernetycznych”. Możemy dzięki nim rozwinąć umiejętności w jednej z czterech grup. Możliwości rozwoju jest naprawdę dużo i czasami trudno się zdecydowań na co wydać moduły. W czasie przemierzania korytarzy statku natkniemy się na wiele różnych przedmiotów, które można (a nawet trzeba) umieszczać w ekwipunku. Do zbierania jest naprawdę sporo różnych rzeczy, a większość z nich okaże się niezwykle przydatna. Przyjdzie nam także skorzystać z różnego rodzaju broni – począwszy na kluczu francuskim, przez pistolety i strzelby na broni energetycznej kończąc. Von Braun jest wyposażony w wiele systemów obronnych, które oczywiście działają teraz przeciw bohaterowi. Na szczęście twórcy pozostawili nam sporą swobodę. Możemy włamywać się do komputerów systemu bezpieczeństwa, niszczyć kamery za pośrednictwem brutalnej siły lub przekradać się niezauważenie. Najbardziej emocjonujące jest jednak granie w stylu „złodziejskim”. |
Podstawowe informacje:
Producent: Irrational Games
11 sierpnia 1999 Najnowsze Recenzje:
|
Komentarze do tego artykułu ():
chelo 08-07-10, 23:49:16
IeT 06-08-10, 23:21:51