szukaj w: Portal Forum
wyszukiwanie zaawansowane
zaloguj się do GAMERiddles.com:
|
„Morrowind” doczekał się dwóch oficjalnych dodatków. Pierwszy z nich, wydany jeszcze w 2002 r. to „Tribunal”. Pozwala na zwiedzanie Twierdzy Smutku – miasta znajdującego się na kontynentalnej części prowincji. Mamy w nim do rozwiązania ciekawy wątek główny i mnóstwo zadań pobocznych. Dodaje także sporo nowej broni i pancerzy. Niestety, twórcy nie pokusili się o stworzenie terenów wokół miasta, tak więc jesteśmy skazani na poruszanie się tylko po jego terenie oraz po jego podziemiach. W 2003 ukazał się drugi dodatek - „Bloodmoon”. W tym przypadku Bethesda poszła dużo dalej i oddano nam do dyspozycji sporych rozmiarów wyspę na północ od Vvardenfell. Jak łatwo się domyślić, jest to mroźna okolica, porośnięta lasami iglastymi i pokryta śniegiem i lodem. W nowej lokacji znajdziemy wielu nowych przeciwników, jak również wyposażenie. Wyspę zamieszkują ciekawe stronnictwa i patrząc całościowo, można ten dodatek uznać za dużo lepszy od poprzedniego.
Tym co znacznie przedłużyło żywotność „Morrowinda” i sprawiło, że jest popularny nawet dziś, jest edytor zwany TES Construction Set. Jest on stosunkowo prosty w obsłudze i pozwala na właściwie wszystko to co mogli robić twórcy gry. W sieci znajdziemy tysiące najróżniejszych modów i dodatków. Dla lepszej czytelności dzieli się je na grupy, takie jak: budynki, questy, usprawnienia, grafika itp. Wiele z nich to dodatkowe złożone przygody, z wieloma zadaniami, nowymi postaciami i przedmiotami.
„The Elder Scrolls III: Morrowind” to bez wątpienia gra wielka. Urzeka ogromnym światem, mnogością zadań i specyficznym, ciężkawym klimatem. W przeciwieństwie do swojej kontynuacji - „Obliviona”, nie jest politycznie poprawna. Sprawia to, że świat w niej zaprezentowany wydaje się być bardziej realny. Oczywiście gra (jak każda) ma swoje wady. Słabe AI, które sprawia, że NPCe nie prowadzą codziennego życia, powoduje, że czujemy się trochę dziwnie, w tym zdawałoby się niezwykle dopracowanym świecie. Drętwawe walki mogą nudzić, ale to nie potyczki stanowią o sile tej produkcji. Może i mam nieco skrzywione nastawienie do tej gry, bo jestem jej wielkim fanem, ale średnia ocen na poziomie około 90% mówi sama za siebie. „Morrowind” to pozycja obowiązkowa dla każdego fana RPG. Tym bardziej, że można go dziś kupić za naprawdę małe pieniądze. PLUSY:
MINUSY:
|
Podstawowe informacje:
Najnowsze Recenzje:
|
Komentarze do tego artykułu ():
Możesz zrobić to również poprzez Facebooka.