Recenzja gry The Elder Scrolls III: Morrowind

Autor: Przemysław "DeusRex" Ciszek, 10 Listopad 2011, 20:51

90%
1 2 3

Gdy karawana handlarzy dotarła do Ald'ruhn, słońce powoli znikało już za Czerwoną Górą. Czuć było także zbliżającą się popielną burzę. Szybko odstawili więc swoje objuczone towarami guary do stajni i opłacili parobków zajmujących się zwierzętami i pilnowaniem dobytku. Gdy wchodzili do znajdującej się obok gospody, burza rozpętała się na dobre. Wewnątrz znajdowało się typowe dla tej części wyspy towarzystwo, składające się w większości z mrocznych elfów. Jako, że członkowie karawany należeli do tej samej rasy, ich pojawienie się nie wywołało żadnej większej reakcji. Cała czwórka usiadła przy dużym stole, a po chwili podszedł do nich pomocnik karczmarza by zebrać zamówienie. W międzyczasie najstarszy z grupy starał się obserwować pozostałych gości. Tylko jedna z obecnych osób zwróciła jego uwagę. Był to barczysty Nord, który zdawał się wyglądać znajomo...

Morrowind. Dla wielu osób zwykłe, brzmiące trochę jak angielskie słowo. Dla innych to stara gra cRPG, wreszcie dla innych wręcz kultowa produkcja, trzecia część legendarnej serii, jedna z najlepszych komputerowych gier fabularnych w historii. Ja jak można łatwo się domyślić zaliczam się do tej trzeciej kategorii. Szacuję, że przesiedziałem łącznie nad tą grą jakieś 150 godzin, mam więc spore doświadczenie. Tych którzy znają „Morrowinda” i kiedyś w niego grali, zapraszam na małą podróż  w czasie. Ci zaś, którzy nie mieli styczności z tą grą, będą mogli się dowiedzieć co ich ominęło (na szczęście nie bezpowrotnie).

The Elder Scrolls 3: Morrowind” to jak nazwa wskazuje trzecia część serii gier fabularnych wykreowanych przez firmę Bethesda Softworks. Poprzedziły ją „Arena” oraz „Daggerfall”. Gra ukazała się w maju 2002 roku na komputery PC oraz na konsolę Xbox 360.

Akcja serii The Elder Scrolls dzieje się na terenie królestwa Tamriel, które składa się z kilku prowincji. W trzeciej odsłonie serii oddano nam do dyspozycji tytułową prowincję Morrowind, a  właściwie wyspę Vvardenfell. Grę rozpoczynamy na statku więziennym, który przybył do portowej osady Seyda Neen. Przez pierwsze minuty po opuszczeniu statku będziemy tworzyć naszego bohatera. Twórcy gry dali naprawdę dużą swobodę i możemy wykreować dowolną postać należącą do jednej z 9 ras. Mamy do wyboru różne typy elfów, ludzi, orki, a także dwie unikatowe rasy – kotopodobnych Khajitów oraz jaszczuropodobnych Argonian. Następnie wybieramy umiejętności naszej postaci. W grze jest ich aż 25. Każda z nich może być rozwinięta w zakresie od 1 do 100. Przypisujemy je do trzech grup, a podział ten jest całkowicie dowolny. Możemy stworzyć alchemika, który doskonale radzi sobie jako złodziej, rycerza, któremu nieobce są arkana magii czy łucznika potrafiącego doskonale walczyć także toporem czy włócznią. W „Morrowindzie” inaczej niż w większości gier cRPG nie dostajemy punktów doświadczenia. Na wyższe poziomy wchodzimy poprzez używanie i rozwijanie głównych umiejętności, co sprawia, że system rozwoju postaci jest dość realistyczny. Po zakończeniu procesu tworzenia bohatera (w którym ustalaliśmy rasę, wygląd, cechy, a nawet znak zodiaku) zostajemy wypuszczeni na wolność. A zaiste wolność mamy praktycznie nieograniczoną. Cały świat gry stoi przed nami otworem.

Teraz pora na parę zdań o owym świecie. Jak już wspomniałem, akcja gry dzieje się na wyspie Vvardenfell, w prowincji Morrowind. Wyspa ta ma w grze powierzchnię około 10 mil kwadratowych i usiana jest jaskiniami, ruinami i niewielkimi osadami. W centrum wyspy znajduje się wulkan zwany Czerwoną Górą. Istnieje tam też kilka większych miast, włącznie ze stolicą wyspy – Vivek. Twórcy serii postarali się o doskonałą otoczkę. Świat Tamriel ma rozbudowaną mitologię, możemy dowiedzieć się wiele o historii krainy oraz o najważniejszych postaciach i grupach wpływów. Tak bogate tło fabularne zobowiązywało do wprowadzenia wielu elementów do rozgrywki. Mamy więc różnorakie (czasem zwalczające się) gildie, tajne stowarzyszenia, szlacheckie rody zajmujące się polityką i walczące o większe wpływy i pieniądze. Gracz może być początkowo onieśmielony swobodą jaką mu dano, ale po pierwszym szoku następuje zazwyczaj zafascynowanie i wniknięcie w świat TES. Można nawet darować sobie główny wątek i zająć się tylko odkrywaniem świata i pracą w szeregach gildii. No właśnie, nie wspomniałem jeszcze o głównej linii fabularnej. Jest ona dosyć zagmatwana, więc postaram się ją zarysować w telegraficznym skrócie. Otóż, kierowany przez gracza bohater zdaje się być kolejnym wcieleniem legendarnego bohatera – Nerevara. Jego zadaniem jest pokonanie szalonego Dagoth Ura, który wraz ze swymi sługusami ukrył się w pobliżu wulkanu. Bohater musi najpierw udowodnić, że faktycznie jest Nerevarem, a następnie z pomocą magicznych artefaktów pokonać Dagoth Ura.

1 2 3

Komentarze do tego artykułu ():

Logowanie przez Facebooka Aby dodać komentarz musisz się zalogować!
Możesz zrobić to również poprzez Facebooka.

Podstawowe informacje:

Producent: Bethesda Softworks
Wydawca: Ubisoft
Dystrybutor: CD Projekt

01 maja 2002
04 grudnia 2002

Galeria produkcji:
Najnowsze Recenzje:
  1. Need for Speed: The Run
    Grudzień 2011
  2. Batman: Arkham City
    Grudzień 2011
  3. Garshasp
    Grudzień 2011
  4. Might & Magic: Heroes VI
    Listopad 2011
  5. Family Farm
    Listopad 2011