szukaj w: Portal Forum
wyszukiwanie zaawansowane
zaloguj się do GAMERiddles.com:
|
Robaki powracają!! Po ponad 7 latach istnienia serii w 3D, WRESZCIE mamy okazję pograć w nowymi robalami w starym stylu. Pamiętam jak 10 lat temu w moje małe wtedy łapska wpadło pudełko z grą Worms Armagedon. Przyznam szczerze nie byłem zadowolony, ponieważ oczekiwałem innej gry, a tutaj jakieś robaki, co się strzelają itp. Jednak po pewnym czasie zmieniłem nastawienie co do nich. Dość dynamiczna rozgrywka, przezabawne teksty i głosy robali, przeróżne bronie i ubaw po pachy w trybie wieloosobowym całkowicie mnie do siebie przekonał. Do dziś pamiętam te umawiania się z kumplami, aby porozwalać nasze robaki (z reguły było tak, że jeden kumpel drugiemu wciskał spację, co nie było miłym gestem), lub opowiadania kto i ile misji już przeszedł lub w jakim czasie (abym nie był oskarżany o dzieciństwo przy kompie od razu mówię, że grało się max 2h).
Po omówionych Armagedonach przyszła pora na Worms: World Party, bardzo podobna do poprzedniczki jednak z naprawionymi błędami i ładniejszym menu. W roku 2003 nastąpił „przełom”. Dlaczego użyłem cudzysłowa? Ponieważ Wormsy ukazujące się w wersji 3D okazały się totalną klapą, to już nie było to samo, wersja trójwymiarowa zrujnowała wszystko co udobruchało graczy w poprzednich seriach. Później Worms Forts: Oblężenie (dość ciekawy tytuł warto pograć) i Totalna Rozwałka (czyli odgrzany kotlet wersji 3D). Aż w końcu w 2010 roku powrót do ukochanej wersji 2D. Jak to teraz wygląda w Reloaded?? Nowe robaki przynoszą ze sobą prawie cały zestaw broni jakich mogliśmy zobaczyć w World Party oraz kilka nowych specjałów. Do tych nowszych należy m.in. nalot trucizny, działa podobnie jak napalm, jednak nie podpala, a otruwa. Wart uwagi jest też elektromagnes, który odbija wszystkie pociski lecące w jego stronę! Dzięki temu można naprawdę stworzyć niezłą taktykę obronną, która w poprzednich częściach nie miała racji bytu. Palmę pierwszeństwa oddaje się mimo wszystko legendarnej bazooce i granatowi. Dzięki nim, Ty drogi graczu, będziesz mógł zdmuchnąć każdego przeciwnego robala. Nie przesadzam. W Worms: Reloaded umiejętność posługiwania się tymi dwoma broniami jest najważniejsza, tej zasady nauczyła mnie sztuczna inteligencja, za którą należą się programistom duże gratulacje. Nie raz patrzyłem na akcje „komputera” z jadką otwartą do samej ziemi lub myślą „Jak on to zrobił?”. Drużyna sztucznej inteligencji jest jak klasa gimnazjalna (bez obrazy), od prawdziwych geniuszy do totalnych idiotów. Czasem w jednej ekipie możesz spotkać gościa kamikaze, który zrobi wszystko, aby dorwać przeciwnika nie patrząc na konsekwencje, jak i geniusza, który rzuci sobie granatem „od tak” odbijając go od 8 ścian , 3 razy od podłogi i 10 razy od sufitu po to, aby trafić idealnie pod twoje nogi. W ostatnim zdaniu nie ma ani trochę przesady, dzięki bardziej twardej powierzchni mapy, granaty i tym podobne bronie z łatwością się odbijają, dzięki czemu jesteśmy w stanie dotrzeć granatem praktycznie wszędzie. Nie tylko owa twardość terenu się zmieniła. Gra jest po prostu ładniejsza. Wszystkie robale są bardziej żywe, niezależne i wyjątkowe. Jeden robal dłubie w nosie, drugi głupio się uśmiecha. Reagują oni nawet podczas ruchu przeciwnika. Przykład? Wrogi robal nadchodzi z miną, twój robal natomiast wie, że zbliża się niebezpieczeństwo więc gestykuluje jak się da, byle tylko odstraszyć przeciwnika (naiwniak). Każda drużyna nosi także osobne czapki, lub jak kto woli hełmy. Wygląd broni też się zmienił i to na lepsze. |
Podstawowe informacje:
Producent: Team 17 Software
26 sierpnia 2010 Najnowsze Recenzje:
|
Komentarze do tego artykułu ():
Możesz zrobić to również poprzez Facebooka.